Jeszcze trochę czasu i Nokia stanie się mistrzem w robieniu czegoś z niczego. Jednając się z Microsoftem, dala jasny przekaz, że będzie robić sprzęt na miarę czasów. Trochę im się to udaję, ale tylko trochę – przykładem tego jest Nokia Lumia 610.

Specyfikacja sprzętu w dobie dwu i cztero rdzeniowych smartfonów stawia Lumie 610 daleko w tyle za konkurencją. Jednak do tego zostaliśmy przygotowani, już po premierze Lumi 710. Nie zmienia to faktu, że Lumia 610 działa bardzo sprawnie na tym co ma. Otwarcie trzeba przyznać , że optymalizacja systemu Windows Phone wykonana przez Nokię jest to swego rodzaju „mistrzostwo”, bo kto by pomyślał, jeszcze rok temu, że smartfon z 256 mb ramu oraz procesorem 800 mhz może tak fajnie i tak szybko działać. Chyba nikt. Każdy wywierał presje na Nokii aby i w ich telefonach pojawiała się monstrualna specyfikacja. Ja wiedziałem, że tak nie będzie, ponieważ telefony Nokii stałyby się strasznie drogie, a po drugie- nikt nie kupiłby takiego smartfona z raczkującym system operacyjnym za taka kasę. Dlatego kompromisem Nokii było (i dobrze) pójście w architekturę systemu, co niewątpliwie im się udało. Porównajmy inne telefony z podobną specyfikacją na systemie Android. Sony Xperia X10 mini pro? Samsung Galaxy Spica? LG GT 540?  To wszystko to telefony, które z mogłyby konkurować z Lumią 610. Jednak nie konkurują, ponieważ architektura Androida już dawno w kartonie wysłała te telefony na orbitę, pod nazwą „archiwum”. Nokia jednak umiała wycisnąć z podobnego sprzętu, przyzwoitego smartfona, który na pewno z powodzeniem zadomowi się na światowych rynkach, przynosząc trochę pieniędzy egzystującej Nokii.
Wracając do samego sprzętu, na moim filmie dokładnie było widać działanie Windowsa. Bardzo przyjemnie korzystało mi się z tego telefonu. Nie zauważyłem specjalnych lagów, baa nawet odpaliłem grę, która bardzo dobrze chodziła, ciesząc oko. Oczywiście pewna część programów lub gier nie uruchomi się. Moja teoria jest taka, że programiści np. Skype nie postarali się i nie stworzyli odpowiedniej wersji na ten telefon. Bo i po co… Nie opłaca się tworzyć czegoś, co sprzeda się tylko w kilkaset tysięcy egzemplarzach, bo chyba nie sądzicie, że Nokia sprzeda się w milionach… A może?
Aparat, muzyka oraz ogólnodostępne multimedia praktycznie nie różnią się od starszej wersji 710. Ten sam 5 mpix aparat robi bardzo przyzwoite zdjęcia. Internet, jak mogliście zobaczyć na filmie, też nie zwodzi. Precyzyjnie działający multitouch swobodnie powiększa tekst oraz zdjęcia na stronach. Najważniejsza funkcja smartfonowa – działa! I to dobrze. Na plus oczywiście darmowa nawigacja, cały czas wspomagana przez Nokię. Moim zdaniem  jedna z lepszych darmowych na rynku. Całość zamknięta w plastiku, ale dość dobrej jakości. Szczególnie dobre wrażenie robi wersja czarna, gdzie czarna klapka w dotyku sprawia wrażenie pokrytej gumą, przez co telefon bardzo dobrze trzyma się w ręce.
Czy doradzać Nokie Lumie 610? Ostatnio u jednego z operatorów widziałem ją za niecałą stówkę przy abonamencie 49 zł. Myślę, że to rozsądna cena jak za ten telefon. Na allegro ceny kształtują się podobnie jak Lumi 710, która obiektywnie sądząc, jest lepszym smartfonem, choć trochę gorzej wykonanym. Osobiście bym nie kupił, ale też zupełnie nie odradzam przyszłym klientom- dla których mógłby to być pierwszy smartfon, lub mają po prostu dość Androida.