DSCF6001Sony powiększa swoją  paletę smartfonów o następne  urządzanie. Kolejnym z nich jest Sony Xperia L – smartfon celujący w średni segment rynku. Czym tym razem zaskoczyło nas Sony? Zobaczmy i sprawdźmy.

Wygląd Sony Xperii L nie budzi poważniejszych zastrzeżeń. Całość jest dobrze spasowana, nie uświadczymy żadnych trzasków oraz skrzypień. Materiał, który wykorzystano do produkcji Xperii L to plastik, choć na pierwszy rzut oka może on przypominać gumę. Jest to dobrze znane tworzywo, które z powodzeniem Sony stosuje już od kilku lat w swoich urządzeniach. Osobiście, drażniły mnie ostre krawędzie, które w niektórych przypadkach przeszkadzały w codziennym użytkowaniu, wbijając się w dłonie lub palce.

Specyfikacja mówi nam, że mamy do czynienia z smartfonem z typowo średniej półki. Sony zastosowało tu procesor dwurdzeniowy Qualcomm MSM8230 o taktowaniu 1 GHz oraz 1 GB RAM. Dodatkowo grafikę napędza jednostka Adreno 305. Jak na dzisiejsze czasy szału nie ma, jednak aktualnie taka specyfikacja wystarcza do komfortowego działania i odpalania wymagających gier. Ekran o przekątnej 4,3 cala zrobiony niestety w dość leciwej technologii TFT, to zdecydowanie najsłabszy element smartfona. Sony od pewnego czasu nie potrafi wymyślić nic innego,  konkurencja ucieka a raczej już uciekła, pozostawiając Sony daleko w tyle. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby ta japońska firma nie była legendą między innymi w produkcji telewizorów oraz samych paneli LCD. Sama Bravia Engine rynku niestety nie podbiła.

Jak zawsze słowa pochwały należą się za multimedia. Dobrym kierunkiem jest wstawianie aparatów z przetwornikiem Exmor. Xperia wyposażona jest w aparat o rozdzielczości 8 mpix właśnie z tym przetwornikiem.  Zdjęcia wychodzą bardzo przyzwoicie i z powodzeniem aparaty te mogą konkurować z Carl Zeissem, które montowane są w np. w Nokii Lumii. Muzyka to też  mocny punkt Xperii L. Dość spory głośnik umieszczony na tyle urządzenia gra głośno z wyraźnym akcentem na bas, ale przede wszystkim gra bardzo czysto. Nie narzekamy też na dźwięki w słuchawkach. Nawet z „bazarowymi”, będziemy mogli docenić jakoś odtwarzanego nagrania. Producent przygotował nam 8 GB pamięci wewnętrznej oraz słot na kartę SD umieszczony pod bateria do 32 GB.

 Xperia L w dniu swojej premiery  otrzymała niezbyt świeżą już wersje Androdia 4.1.2. Jeely Bean. Mam nadzieje, ze wkrótce doczekamy się aktualizacji do Androdia 4.2.2 lub 4.3 o ile taki wyjdzie. Jak wiemy Sony dość opornie podchodzi do aktualizacji swoich urządzeń, jednak i tak zdecydowanie częściej aktualizuje swoje urządzenia niż HTC czy LG.

Podsumowując, Xperia L nie będzie miała łatwego życia. W tym segmencie aktualnie panuje dość spory ścisk. Calą ławą atakuje Samsung, nie odpuszcza również LG, choć i właśnie Sony ma kawałek swojego tortu. Cena nie zachęca do kupna. Kwota około 900 zł (10-07-2013) jest dość wygórowana. Z drugiej jednak strony to kwota wciąż poniżej 1000 zł, za smartfon, który nie posiada rażących błędów oraz słabych punktów.