LG L7 II to druga generacja udanej serii L tego koreańskiego producenta. Dokładnie rok po premierze LG L7 zaprezentowano recenzowany model. Czy przez ten okres dużo się zmieniło? Sprawdźmy to!

LG L7 drugiej generacji odróżnia się od swojego poprzednika przede wszystkim specyfikacją, a co za tym idzie- możliwościami. Wygląd tak jak na serie „L” przystało pozostał w zasadzie niezmieniony. Nadal zobaczymy kanciastą konstrukcję, która nie wygląda źle i ma wierne grono swoich fanów. W stosunku do starszego brata, pomniejszono odrobinę gabaryty, wyjątkiem jest grubość smartfona. Wymiary L7 II wynoszą dokładnie 121.5 x 66.6 x 9.7 mm. Telefon jak na ekran o przekątnej 4,3 cala wypada dość kompaktowo. Wersja „biała” LG posiada chropowatą tylna klapkę-dzięki temu o wiele lepiej  utrzymać tego smartfona w ręce niż w wersji „czarnej”, gdzie owa klapka jest zupełnie gładka. Całość spasowana jest należycie, choć przy mocniejszym naciśnięciu poszczególnych elementów pojawiają się trzaski. Nie możemy być jednak rozczarowani. Jak na konstrukcje za niecałe 600 zł smartfon wykonany jest solidnie.

Wspomniana przeze mnie specyfikacja to dwurdzeniowy procesor Qualcomma o nazwie kodowej MSM7227A i taktowaniu 1 Ghz. Za grafikę odpowiada już nie najnowsza jednostka Adreno 203 a całość dopełnia 768 MB wbudowanej pamięci RAM. W praktyce wygląda to co najwyżej średnio. Dobra optymalizacja sytemu pozwala na bezproblemowe nawigowanie miedzy pulpitami oraz aplikacjami. Gorzej wypada podczas uruchamiania zaawansowanych gier oraz aplikacji a nawet plików Word. Plik Office o rozmiarze 5 MB oraz 350 stronach tekstu – otwarcie zajmuje L7 II  ponad dwie minuty. Stanowczo za dużo! Moja krytyka tym razem ma potwierdzenie w benchmarkach. W Antutu smartfon osiągnął niewiele ponad 7500 pkt a w Quadrancie ledwie przekroczył 2000 pkt. Mimo wszystko gry takie jak Dead Treager 2 oraz Angry Birds Go odpalają się i co najważniejsze da się w nie w miarę komfortowo grać!

 

Multimedia to typowo średnia półka. Nie zachwycają. LG L7 II posiada 8 mpix aparat z wbudowanym autofocusem oraz diodę doświetlającą. Zdjęcia zaprezentowane poniżej utwierdzają mnie w przekonaniu, że LG nie umie robić dobrych optyk a same piksele jak mam to w zwyczaju mówić – zdjęć nie robią. Co prawda autofocus działa sprawnie, jednak głębia kolorów oraz ich same odzwierciedlenie pozostawiają sporo do życzenia, do tego ta mała szczegółowość obiektów. Z muzyki jestem zadowolony. Tylny głośnik nie gra może rewelacyjnie, ale na słuchawkach jest znośnie – nie, nie na tych co LG dołożyło do zestawu, bo to jest kpina z klientów, ale na takich normalnych nausznych, które można już kupić za 30 zł w markecie. Dobre basy, czystość dźwięku – to lubię. Do tego dość sporo możliwości korekty w samej aplikacji muzycznej.

Przykładowe zdjęcia wykonane LG L7 II

Zdecydowanym i niepodważalnym plusem LG L7 II jest system operacyjny Android w wersji 4.1 Jelly Bean. LG postarało się z optymalizacją. Po włączeniu telefonu wszystko działa należycie płynnie i „miękko”. Nie uświadczymy spowolnienia jak ma to miejsce np. w Samsungach. Do tego kilka ciekawych rozwiązań systemowych takich jak: QuickMemo – do pisania notatek na pulpicie, Safety Car – rozbudowany program do kontrolowania naszego telefon np. gdy go zgubimy ale i nie tylko. Ciekawych rozwiązań jest jeszcze kilka np. podczas oglądania filmu możemy ustawić go jako tło pulpitu. Dzięki temu możemy pisać smsa i oglądać film – zmyślne.

Podsumowując. LG L7 II to dość udany następca pierwowzoru. LG nie ustrzegło się błędów, jednak za tę cenę nie można wybrzydzać. Mimo wszystko, urządzenie ginie wśród licznej konkurencji z podobnej półki cenowej. Osobiście zastanowiłbym się nad modelem mimo wszystko wyższym typu LG L9 lub Samsung Galaxy Core.