Za nami kolejny tydzień mobilnych wieści, w których poznać mogliśmy kilka szczegółów odnośnie nowego Mi Miksa, wyjątkowego Launchera giganta z Redmond oraz niespodziewanego smartfona dla graczy od Huawei! Gotowi na porcję wieści?

Kto by się spodziewał, że dojdzie do tak zaskakującej zmiany w przekonaniach firmy Huawei? Do niedawna azjatycki gigant technologiczny zaprzeczał temu, jakoby miał angażować się w produkcję smartfonów stricte przeznaczonych dla mobilnych graczy. Zarząd tego azjatyckiego producenta uświadomił sobie to, w jakim stopniu doszło do rozrostu tego osobliwego rynku i zdecydował podjąć się pewnych zmian. Otóż, jeszcze w tym roku pojawi się na rynku smartfon, który zagrozi takim modelom jak: Razer Phone Xiaomi Black Shark czy Nubia Red Magic. Na obecną chwilę nie znamy szczegółów, ale nie wyklucza pojawienia się Kirina 970 lub Snapdragona 845 jako serca wspomnianego urządzenia.

Wielbiciele popularnych Launcherów mogą być wniebowzięci, gdyż na rynku pojawiła się usprawniona wersja wariantu stworzonego przez giganta z Redmond. Być może, historia z Windows Phone nie poszła jego twórcom najlepiej, ale tego samego nie można powiedzieć odnośnie ichniejszego launchera. Bowiem, właśnie ukazała się wersja sygnowana oznaczeniem „4.11” i niesie za sobą szereg zmian takich jak: obsługa sms-ów i połączeń telefonicznych przy pomocy Cortany, możliwość ukrywania miniatur małoletnich użytkowników z widoku rodziny i poprawienie wyświetlanych newsów. Wkrótce pojawić ma się również funkcja „Timeline”, dla lepszej synchronizacji smartfon – komputer z Windows 10.

Jaki byłby tydzień bez wzmianki o Xiaomi? Zapewne nie lepszy i nie gorszy, ale… skupmy się na ostatniej wzmiance o Xiaomi Mi Mix 3! Wielu spekulantów spodziewało się pojawienia (nie)lubianej przez wielu cechy charakterystycznej jubileuszowego iPhone. Tak, mowa tutaj o notchu. Jak się okazuje, nowy Mi Mix nie zostanie obdarzony tą jakże popularną i nie do końca oryginalną cechą charakterystyczną! Na powyżej zamieszczonej grafice, możecie dostrzec brak osławionego „wcięcia” w ekranie. Czy to dobrze? Pytanie tylko, gdzie podziała się przednia kamerka? Cóż, niewykluczone, że Xiaomi wykorzysta patent znany nam z pewnego modelu od Vivo. Tego z pewnością dowiemy się w ciągu najbliższych tygodni, a tymczasem zapraszam Was do sekcji komentarzy!