Kolejny tydzień i kolejny miesiąc za nami. Jak nakazuje tradycja, prezentujemy Wam trzy najważniejsze zagadnienia minionego tygodnia. Czy nastał kres blokady Huaweia? Co pokaże iOS 13 i jak będzie wyglądał nowy OS od wspomnianego Huaweia? Zapraszam!

 

 

Minione tygodnie bez wątpienia charakteryzowały się czarnymi chmurami, które zebrały się nad siedzibą Huaweia. Gigant miał zostać w domyśle całkowicie wykluczony z gry. Kiedy już wszyscy zdążyli spisać firmę na straty, cała sytuacja niemal diametralnie się zmieniła. Google postanowił dogadać się z chińskim potentatem i tym sposobem Huawei Mate 20 Pro powrócił do programu Google Android Q Beta! Dlaczego? Być może, Azjaci solidnie postraszyli rząd USA ewentualnymi sankcjami skierowanymi w ich stronę i ci drudzy postanowili delikatnie odpuścić. Na jak długo? Tego nie wiedzą najstarsi mędrcy, a przynajmniej należy czekać do 19 sierpnia.

Zapewne wielu z Was jest już po prezentacji nowego iOS’a od Apple, ale zeszłotygodniowym tematem były zrzuty ekranu przedstawiające nową odsłonę wspomnianego systemu. Może to zabrzmieć dość trywialnie, ale najbardziej „przełomową” zmianą w stosunku do poprzedniej wersji będzie… ciemny motyw! Rzecz jasna, nie obędzie się bez nieco podrzędnych zmian pokroju nowej wersji aplikacji Przypomnienia. Ponadto, aplikacje takie jak Find My iPhone oraz Find My Friends zostaną połączone w jedną całość. Ot, taka delikatna oszczędność.

Pomimo doniesień, jakoby Huawei dogadało się z wujaszkiem Google, ten pieczołowicie pracuje nad autorską wersją oprogramowania na urządzenia mobilne. Co ciekawe, do Unijnego Urzędu ds. Własności Intelektualnej dotarł wniosek zastrzegający prawo do używania nazwy handlowej przez Huaweia, którą ma być Huawei Ark OS. Warte nadmienienia jest to, że nad projektem czuwa Android Green Alliance. Co to jest? Jest to nic innego, jak chińskie zrzeszenie producentów (Huawei, Tencent, Baidu), które zajmuje się ulepszaniem oraz poprawianiem systemu Android w wersji AOSP. Funkcjonalna wersja owego Ark OS pojawi się pod koniec bieżącego roku… ale tylko w Chinach. Reszta świata będzie musiała poczekać do 2020 roku. Szkoda.