Nowy tydzień wita nas świetnymi prognozami na wydłużony weekend, zatem czy lepiej mógłby zacząć się kolejny tydzień? W tym wydaniu TeleWeeku dowiemy się kilku faktów o usprawnionych gestach Androida Q, Miażdżącym systemie od Huawei oraz o połączonych siłach dwóch gigantów technologicznych – Microsofcie i Samsungu. Zapraszam!

 

Czy wiecie, że posiadając system Android w wersji 9.0 Pie macie możliwość nawigowania po nim przy pomocy gestów?  Z pewnością, wiele osób nawet nie zdaje sobie sprawę z tego, że takowa alternatywa w ogóle istnieje. Wszystko przez to, że wujaszek Google nie afiszuje się tym rozwiązaniem, a opcja ta może zostać aktywowana w dowolnej chwili, ale uprzednio musi zostać włączona w czeluściach opcji systemowych. Najgorsze jest jednak to, że każdy producent słuchawek oferuje swoje „autorskie” podejście do tego tematu, stąd różnica w gestach obsługiwanych przez smartfon. To się jednak zmieni niebawem, bowiem Google planuje raz na zawsze ujednolicić owe gesty, a to stanie się przy okazji premiery najnowszej wersji systemu. Dobra wiadomość, nieprawdaż?

Na tę chwilę czekało z utęsknieniem zarówno wielu fanów firmy Huawei, jak i przeciwników monopolu Google w kwestii dominującego gracza na poletku mobilnych systemów operacyjnych. Już dużo wcześniej wspomniana Azjatycka firma prowadziła prace nad stworzeniem nowego OS-u, a prace znacznie przyśpieszono, kiedy to USA solidnie pogroziło palcem i nałożyło dotkliwe (wg ich mniemania) sankcje wobec chińskich firm. Oto przed nami stoi konkurent Androida, HarmonyOS! Wg oficjalnych założeń, nowy system ma być przede wszystkim niezwykle lekki i adaptacyjny, co pozwoli na znacznie łatwiejsze wykorzystywanie go przez potencjalnych producentów sprzętu. Tak, HarmonyOS będzie pojawiał się nie tylko w urządzeniach z logiem Huawei! Ponadto, główną przewagą nad Androidem ma być lepsze zarządzanie priorytetami w kwestii procesów i wykluczenie tzw. szeregowego planowania. Otóż, w Androidzie zawsze jest tak, że każdy proces musi czekać na swoją kolej i przy tym „zapycha” zasoby systemu i urządzanie, a przy tym spowalnia pracę. W przypadku HarmonyOS, owe procesy będą jako pierwsze realizowane, a dzięki temu zostanie zachowana płynność pracy naszego urządzenia. To tak, jakby porównać szybkość jazdy na dwupasmówce i czteropasmówce. Czy Google ma się czego bać? Owszem. Między innym dlatego, że system ma otwarty kod i mikrojądro.

Czego obecnie może brakować środowiskowi Windows, a co ma taki konkurent jak Apple? Spójnego i szeroko zakrojonego środowiska. Były pokładane wielkie nadzieje w mobilny Windows 10, a przykładem służyło łączenie smartfona i komputera w całość. Wspomnieć można również o możliwości przenoszenie swojej pracy z jednego urządzenia na drugie w prosty i płynny sposób. Niestety, ale gigant z Redmond zarzucił Windows 10 Mobile i musieliśmy się pożegnać z takimi możliwościami. Ale, jest jedno „ale”! Już lata temu, Microsoft nawiązał pewną nić współpracy z Samsungiem, na mocy której w świeżo zakupionym urządzeniu z logiem tego koreańskiego producenta, jawiły się liczne aplikacje MS-u. Jednak to było nic, gdyż dopiero teraz związek pomiędzy tymi potentatami technologicznymi zostanie zawiązany o wiele mocniej. Przyszłość jawi się w jasnych barwach, a urządzenia Samsunga będą w podobny sposób wykorzystywane jak te, które miały preinstalowanego Windowsa 10 Mobile. Otrzymamy takie możliwości jak m.in. wspólny panel powiadomień, możliwość wysyłania SMS-ów, klonowanie ekranu oraz synchronizację grup roboczych. Ciekawe tylko, ilu osobom spodoba się taki swoisty ekosystem? Komentarze są Wasze!