Nie lubię poniedziałku –  tego nie powiedziałby zapewne ktoś z delikatnie rozchwianym stanem umysłowym ;) Choć, czy aby na pewno? Tak czy inaczej, mam zamiar osłodzić Wam nieco ten niesforny początek tygodnia, kilkoma ciekawostkami z tygodnia poprzedniego. Zapraszam!

 

Pamiętacie ostatnie wzmianki traktujące temat przyblokowania usług Google, które świadczone miały być chińskiemu gigantowi, Huawei? Internauci nie byliby sobą gdyby nie znaleźli bardziej lub mniej pokrętnego sposobu na obejście owych ograniczeń. Jak zapewne wiecie, instalacja usług Google wymaga dostępu do bootloadera, co jest zablokowane w smartfonach od Huawei. Jednak, w sieci pojawiła się nader ciekawa aplikacja o nazwie LZPlay, której autorem jest pewien chiński programista. Nie byłoby w niej nic ponad miarę podejrzanego gdyby nie fakt, iż owa aplikacja wykorzystuje środowisko programistyczne Huawei Mobile Device Mangement. Daje to „furtkę” dla możliwości instalacji usług Google’a i jednocześnie oczywisty „backdoor” dla potencjalnego cyberprzestępcę. Podejrzane, nieprawdaż?

Microsoft wraca na mobilne salony? Ileż to czasu minęło od całkowitego zaniechania rozwoju mobilnych okienek od giganta z Redmond? Zbyt dużo. Ja i z pewnością wiele osób żałuje tego, czego MS-owi udało się zmarnować, bowiem w Windows 10 Mobile był ogrom potencjału. Szkoda tylko, że MS nie był w stanie zachęcić deweloperów do tworzenia dedykowanych aplikacji na mobilne okienka. Na obecną chwilę temat tej jest zamknięty, a na horyzoncie jawi nam się składany tableto-smartfono-laptop… czy coś w tym guście. Choć jego nazwa to Surface Duo, co już bezpośrednio kojarzy nam się z linią notebooków. Nowy twór potentatów z Redmond wygląda w stosunkowo zbliżony stopniu do Galaxy Folda i jego pochodnych. Drastyczną różnicą jest wyraźne oddzielenie dwóch ekranów, czego w Foldzie nie ustrzeżecie. No i nie można zapomnieć o dodatkowo rozkładanej klawiaturce. Jak sądzicie, co będzie preinstalowane na owym nietypowym urządzeniu? Nie, nie będzie to Windows 10 w jakkolwiek udziwnionej wersji, a będzie to… Android od Google! W dużym skrócie, na pokładzie znajdują się dwa ekrany o przekątnej 5.6-cala, pojedynczy aparat oraz Snapdragon 855. Premiera w przyszłym roku, ale ja z uporem maniaka czekać będę na wskrzeszenie mobilnych okienek.

System Android nie należy do najbezpieczniejszych systemów mobilnych, ale na to składa się cały ogrom powodów. Ciągła defragmentacja odmian OS-u i niepoważne podejście producentów smartfonów do aktualizowania urządzeń to jedynie wierzchołek góry lodowej. Jednak, abstrahując od tego tematu, wiedzcie o tym, że niedawno pojawiła się kolejna wzmianka o nowej luce bezpieczeństwa! Owa luka nazwana została CVE-2019-2215 i dotyczy ona konkretnej wersji sterownika Binder. Odpowiada ona za komunikację pomiędzy procesorami, a szczególnie podatnymi na na ataki smartfonami są modele takie jak:

  • Google Pixel 1, 1XL, 2 i 2XL (Android 9 i Androida 10 Beta)
  • Huawei P20
  • Xiaomi Redmi 5A
  • Xiaomi Redmi Note 5
  • Xiaomi A1
  • Oppo A3
  • Moto Z3
  • Modele Smartfonów LG z Androidem 8 Oreo
  • Samsung Galaxy S7, S8 i S9

Kto jest odpowiedzialny za stworzenie tego typu zagrożenia? Ciemne chmury zebrały się nad siedzibą NSO Group, ale nic nie jest jeszcze potwierdzone. Kolejna próba inwigilacji?