Kolejny tydzień zleciał jak z przysłowiowego bicza strzelił! Jak dałoby się podsumować ubiegły tydzień w kwestii mobilnego świata? Jedni mają problemy, ale zawsze znajdzie się ktoś, kto ma solidne powody do zadowolenia. Rzućmy okiem na to!

 

 

Czy firma z nadgryzionym jabłuszkiem w tle miewa się dobrze pod względem kondycji finansowej? Zapewne, wielu powiedziałoby, że mając na względzie obecne poczynania chińskich gigantów, Apple jest w poważnych tarapatach. Nic bardziej mylnego! Otóż, z najnowszych raportów giełdowych możemy dowiedzieć się, że obecna cena akcji giganta z Cupertino poszybowały ostro w górę i obecnie pojedyncza akcja warta jest o 50% więcej niż miało to miejsce na początku roku. Nawiasem mówiąc, premiera iPhone’a 11 wpłynęła pozytywnie na kondycję finansową firmy i wbrew obiegowej opinii, nie spowodowała nagłego spadku zainteresowania produktami Apple, jak i jej akcjami. Czy to solidny dowód na słuszność jestestwa nowego iPhone’a i jego rewolucyjności? To już zupełnie inna bajka.

Czy połączenie czytnika linii papilarnych skrytego pod ekranem z folią ochronną jest słuszne i bezpieczne? Ostatnie doniesienia potwierdzają, że… i tak i nie. Zarówno prywatni użytkownicy Samsunga Galaxy S10 (oraz Note10) jak i szeroko rozumiani dziennikarze odkryli coś, co z pewnością może zainteresować wścibskie osoby w naszym otoczeniu oraz potencjalnych złodziei. Jak się okazuje, jeżeli ekran naszego smartfona jest pokryty wspomnianą folią ochronną, wówczas nic nie stoi na przeszkodzie by mógł go odblokować dosłownie każdy. Oczywiście znajdą się obrońcy owych urządzeń twierdząc, że to nagonka konkurencji, a wspomniana funkcja działa bez zarzutu, ale wrzucone do sieci nagarnia mówią coś z goła innego. Czy tym razem wystarczy aktualizacja? Czekamy na opinię w tej sprawie ze strony koreańskiego giganta.

Jak już jesteśmy przy wytykaniu błędów i niedoróbek to warto by wspomnieć o nowym pikselu od wujaszka Google’a! Wszyscy chcą iść z duchem czasu i z czasem odejmują rzekomo niepotrzebne nam już funkcje. Musieliśmy pożegnać się z gniazdem słuchawkowym, wysłużonym micro USB, a nawet powoli rezygnuje się z notcha na rzecz wysuwanej kamerki! Google postanowił być nieco bardziej oryginalny i pozbawić nas… czytnika linii papilarnych! No, cóż. Nie byłoby w tym nic zdrożnego gdyby nie fakt, że wujaszek Google z uporem maniaka stara się nas namówić do korzystania z jakże bezpiecznego i wręcz nie do obejścia skanera twarzy! Jednakże, potentat z Mountain View poucza nas, abyśmy mimo wszystko trzymali nasze urządzenie w bezpiecznym miejscu tj. przednia kieszeń spodni lub torebka. Istną kwintesencją oraz wisienką na torcie zabezpieczeń Piksela 4 jest możliwość odblokowania urządzenia nawet z zamkniętymi oczami! Czy wydaje się Wam, że moja opinia jest przesadzona czy też podzielacie moje zdanie? Zapraszam do dyskusji!