Przed nami ostatni tydzień października i za moment przyjdzie czas na odwiedzenie grobów naszych bliskich. Zanim jednak to nastąpi, rzućcie okiem na najciekawsze newsy z ubiegłego tygodnia. Zapraszam!

 

 

Stosunki pomiędzy USA a Chinami są niezmiennie napięte i nie jest wiadome to, kiedy dojdzie do jakiegoś znaczącego przełomu. Przez chwilę myśleliśmy, że rząd Stanów Zjednoczonych wreszcie odpuści azjatyckim gigantom technologicznym, ale nic bardziej mylnego. Mimo wszystko, możemy teraz powiedzieć o niewielkim wyłomie w murze zwanym sankcją, bowiem firma ARM znów będzie mogła dostarczać jednostki procesorów do urządzeń Huawei. Najciekawsze jest to, że ARM to nie jest amerykańska firma, a brytyjska! Licencja na produkty owej firmy została wstrzymana, ponieważ główna siedziba firmy znajduje się w Kalifornii, a zatem nie było pewności czy wspomniane wcześniej obostrzenia obejmują również ARM. Niezłe kuriozum, czyż nie?

Czy braliście pod uwagę to, że Apple może wybawić kobietę z opresji? Czy właśnie spełnił się mokry sen wielbicieli owej marki i zarazem potwierdza to jej wspaniałość? Szczerze bym w to powątpiewał, ale jedno przyznać warto – udało się! Otóż, pewna kobieta z Kanady drzemiąc sobie po ciężkiej zmianie w swojej pracy, usłyszała jak potencjalny intruz włamuje się do jej lokum z rzekomym zamiarem gwałtu na jej osobie, właśnie. Wiem, wiem… jak na Kanadę ta sprawa wygląda dość abstrakcyjnie, ale idźmy dalej. Więc, owa kobieta chcąc chronić swoją osobę przed czynem wiadomym, postanowiła wysłać sms-a do swojego partnera przez Apple Watch, gdyż swojego smartfona nie mogła zlokalizować. Po upływie ok. 15 minut, do akcji wkroczyła policja i całą sprawę zakończyła. Okazało się, że w mieszkaniu agresora znaleziono zdjęcia poszkodowanej oraz jej bieliznę. Do czego by doszło, gdyby nie Apple Watch? Owacje dla giganta z Cupertino! ;)

Jak zapewne wiecie, sieć komórkowa Play nie ma zbyt dobrego PR-u. Rzecz jasna, wszystko przez ostatnie poczynania jakich się dopuściła wspomniana korporacja. Pokrótce można by wymieniać problemy z jakością rozmów, znikającym i pojawiającym się zasięgiem etc. Jednakże, dzisiejszych kilka zdań warto poświęcić bzdurkom jakie stara się Play wmówić swoim potencjalnym klientom. Czy mówi Wam coś sławetne 5G Ready? Co bardziej zorientowani zdają sobie sprawę z tego, że z siecią 5G, która jest powoli wprowadzana w naszym kraju, nic wspólnego nie ma. Jest to chwytliwy slogan, który został okraszony licznymi gwiazdkami ze świata show-biznesu, które aż kuszą by wykupić jeden z abonamentów sieci Play. Nie, nie jestem „fanbojem” Orange czy T-Mobile, a po prostu nie toleruję jawnego nabijania ludzi w przysłowiową butelkę i lekceważenie postanowienia sądowego! Tak, jeszcze w marcu tego roku, zgodnie z orzeczeniem sądu, Play ma zakaz wykorzystywania „5G Ready” w swoich sloganach marketingowych. Szkoda, że ludzie od fioletowego loga nic sobie z tego nie robią. Mam nadzieję, że sąd ponownie zajmie się tą sprawą i Play otrzyma nie małą karę finansową. Może wreszcie przestanie tak gwiazdorzyć? Pragnę usłyszeć Wasze zdanie w tej sprawie, bo może rzeczywiście nad interpretuję sprawę? Sekcja komentarzy jest do Waszej dyspozycji!