Za nami Święto Niepodległości, zatem czas nadszedł, abyśmy rzucili okiem na ostatnie mobilne wydarzenia z ubiegłego tygodnia! Gotowi na szybki rzut najciekawszych newsów? Zatem, zapraszam!

 

 

Nie zastanawialiście się może, dlaczego tak na prawdę Windows Mobile/Windows Phone upadł? Dlaczego tak dobrze rokujące środowisko okienko-podobne zostało porzucone? Osobiście korzystałem przez pewien czas z Nokii Lumii 620 (tel. służbowy) i byłem nadzwyczaj zadowolony. Co prawda, był on dość ograniczony, mając na względzie ówczesne możliwości systemu Android, ale… miał on zaskakującą przewagę w jednym… płynnie działał przez cały czas! Owszem brakowało mu dużo do iOS-a od Apple, ale było i tak lepiej niżeli u konkurencji z Androidem. Wg wielu, porażka owego mobilnego Windowsa związana jest z ogólnym brakiem zainteresowania ze strony zarówno potencjalnych kupujących, jak i twórców aplikacji. Jednakże, wg mniemania Billa Gatesa, problem leży w rządzie USA, który upatrzył sobie monopolistę w Microsofcie. Zdaniem jednego z założycieli MS-u, to miało decydujący wpływ na mobilne okienka. Czy się z tym zgadzacie?

Na tę aktualizację czekało wielu użytkowników iOS z niepodważalnym utęsknieniem. Bowiem, w ostatnim czasie mobilny system od Apple borykał się z licznymi problemami takimi jak: przypadkowe „gaszenie” aplikacji pracujących w tle, tracenie zasięgu po uprzednim zakończeniu rozmowy czy też wyłączanie się transmisji danych. Posiadacze iPhone-ów skarżyli się również na problem uwierzytelniania w Kerberos, a także na niedocierające odpowiedzi w Exchange. Tak, posiadacze iPhone-ów i iPadów nie musza już się martwić o problematyczne przerywanie ładowania akcesoriów przy pomocy YubiKey.

Koniec Google Pixel nadchodzi… brzmi złowieszczo? Otóż, tak… ale nie do końca. Bowiem, w całej sprawie chodzi jedynie o zakończenie wsparcia aktualizacjami, które trwało nieprzerwanie od 2016 roku. Przez ostatni rok pierwsze Piksele otrzymały nie tylko liczne łatki bezpieczeństwa, ale również Androida 10! Zatem, nie jest tak źle, jakby mogło się nam wydawać, czyż nie? Jednakże, patrząc na konkurencję w postaci Apple, który zakończył niedawno wsparcie dla smartfonów z 2011, 2012 i 2013 roku… niecenzuralne słowa cisną się nieco na usta. Jakie macie Wy zdanie w tej materii? Zapraszam Was serdecznie do sekcji komentarzy!