Witajcie w kolejnym tygodniu zmagania się z siejącym postrach koronawirusem. W dobie tych wydarzeń, nie dzieje się nazbyt wiele, ale jest kilka istotnych rzeczy do poruszenia. Zapraszam!

 

 

Zapewne nie jest Wam obcą, informacja o nie tak dawno zaprezentowanym galaktycznym flagowcu od Samsunga. Przez ogólnie panujący trend wzrostowy ilości chorujących na ten niezwykle trudny do opanowania wirus, niewiele osób dostrzega inne wydarzenia. Wszystko jakby dzieje się poza naszym zasięgiem. To jednak nie wyklucza możliwości oskarżenia firmy o gorsze traktowanie określonej grupy klientów. Tak właśnie stało się w przypadku brytyjskich klientów Samsunga, którzy postanowili zaskarżyć koreańskiego giganta. Co było tego powodem? W dużym skrócie, procesor Exynos 990. Wg podpisujących petycję kierowaną w stronę Samsunga (ok. 12 tys. osób), Samsung Galaxy S20 jest zauważalnie wolniejszy od wariantu oferowanego z modułem od Qualcomma, Snapdragona 865. Ponadto, smartfon działa krócej na jednym ładowaniu, łączone są z gorszymi modułami aparatów i przegrzewają się. Przykładowo w Stanach, smartfon oferowany jest w wersji z Snapdragonem 865, co również “boli” twórców petycji. Czy coś tym wskórają? Wg oficjalnego stanowiska firmy, obydwa warianty cechują się identycznymi walorami użytkowymi.

Coraz większą liczbę osób obejmuje kwarantanna domowa i stąd negatywny wpływ na funkcjonowanie takiego środowiska jak internet. Tak jest, operatorzy dwoją się i troją by zapobiec totalnemu “blackout-owi” i zachęcają swoich klientów do “rozsądnego” wykorzystywania zasobów globalnej sieci. Już nawet Komisja Europejska zainteresowała się tym faktem i w głównej mierze przyczyniała się do pogorszenia jakości materiałów wideo dostępnych na Netfliksie. Niestety, ale cała sieć jest zaniedbana i zwyczajnie nie wytrzymuje takiego naporu i stąd takie konsekwencje. To dopiero początek, bowiem kolejnym krokiem jest obniżenie jakości odtwarzanych filmów na YouTube. Teraz obejrzycie nagrania w rozdzielczości 480p! Spokojnie, spokojnie… ta opcja jest obecnie wybierana jako domyślna, ale zawsze możecie przestawić się na wyższą jakość. Co nie zmienia faktu, że w niedalekiej przyszłości jeszcze zatęsknimy za HD, a o UHD już nie wspomnę…

Temat COVID-19 chyba nigdy się nie wyczerpie. Przynajmniej nie w ciągu kilku najbliższych tygodni… miesięcy? Tak czy inaczej, musicie wiedzieć, że jakże popularny WhatsApp postanowił dorzucił swoje przysłowiowe trzy grosze do walki z obecnie nam panującą pandemią. Otóż, twórcy tejże appki pracują nad globalną infolinią pozwalającą na prowadzenie konsultacji z osobami, które dostrzegają u siebie pewne podejrzane objawy oraz chcą zasięgnąć odpowiednich informacji dotyczących pandemii, właśnie. Ponadto, WhatsApp walczy z ogólną dezinformacja i histerią, które utrudniają walkę z wirusem i niepotrzebnie nakręcają spiralę strachu. Cała sytuacja jest niemałą pożywką dla odpowiednich grup przestępczych oraz osób, które chcą się “wybić” na tle koronawirusa. Co Wy o tym wszystkim sądzicie? Sekcja komentarzy jest Wasza!